sonda

lubawka.info                             komentarze: biuro@lubawka.info    tel. 791575803



Komitet Wyborczy Wyborców
         „Wolni Wyborcy”

W nadchodzących wyborach zagłosuj na naszych kandydatów do Rady Powiatu Kamiennogórskiego.

                  Izabela Szczygieł
Okręg nr 1  Kamienna Góra  Lista nr 17
Zainteresowania: ochrona środowiska, opieka nad zwierzętami.
                     Edward Rykała
                       Okręg nr 3 Lubawka Lista nr 17
                Zainteresowania: wędkarstwo, turystyka



Kończy się kadencja obecnej ekipy w lubawskim ratuszu. Nie przyniosła ona prawie żadnych pozytywnych zmian dla gminy. Gdy ta ekipa obejmowała władzę było wiele milionów nadwyżki w budżecie, a obecnie doprowadzono do  wielomilionowego zadłużenieWiele osób żąda wymiany tak burmistrza, jak

i wymiany zarządzających podległymi jednostkami

i funkcyjnych urzędników w ratuszu.


Czy jesteś za zmianą ekipy rządzącej naszą gminą ???

=========================================================
WCZORAJ JEDEN Z CZYTELNKÓW ZRÓCIŁ MOJĄ UWAGĘ NA MOŻLIWOŚĆ DZIAŁANIA BURMISTRZ KOCEMBY W INTERESIE WŁAŚCICIELI TERENÓW ZNAJDUJĄCYCH SIĘ WOKÓŁ ZALEWU „BUKÓWKA” !!!!!

CZY DOMNIEMANE DZIAŁANIE NA KORZYŚĆ GRUPY WŁAŚCICIELI
TYCH TERENÓW MA ODBYWAĆ
SIĘ KOSZTEM MIESZKAŃCÓW
GMINY ????

Na zagospodarowanie terenów wokół zbiornika „Bukówka” planowane jest wydanie wiele milionów złotych.
Tak jak na stadionie, tak i tutaj, moim zdaniem zostaną zmarnowane z budżetu gminnego grube miliony, które
nigdy się gminie nie zwrócą.

Dlaczego burmistrz Kocemba tak postępuje ?

Przecież tereny wokół tego zbiornika gmina ma w użyczeniu jeszcze na 8 lat, później wszystko co będzie zbudowane, przejdzie na rzecz właścicieli tych gruntów. Brakuje gwarancji, że przedłużą z gminą umowę na dalsze bezpłatne użytkowanie, gdy pojawi się jakiś oferent, który podpisze z nimi długoterminową umowę na użytkowanie tych terenów
za opłatą np. za milion złotych rocznie.

Czy gminę będzie stać na takie przebicie tej oferty i zaproponowanie wyższej kwoty ????

W mojej ocenie nie będzie gminy na to stać, bo będzie spłacała jeszcze zadłużenie w jakie wpędziła gminę obecna
jeszcze burmistrz Kocemba. Zresztą nie będzie to możliwe także ze względu na to, że to nie jest zadanie własne gminy,
aby brać się za taką działalność.

Trzy lata temu to wszystko chcieli zrobić prywatni inwestorzy za swoje prywatne pieniądze. Dlaczego burmistrz
Kocemba zablokowała tą inicjatywę i oświadczyła, że nie zgodzi się na prywatne inwestycje, bo ona zrobi to jako
inwestycję gminną???

Czy ktoś rozumie takie postepowanie?

To co mi wczoraj powiedział jeden z czytelników będzie wymagało wyjaśnienia przez nowego burmistrza i nową radę.
Jeśli się potwierdzi to będzie kolejny nowy skandal.

Czytelnik wskazał, aby przyjrzeć się strukturom własności gruntów wokół zbiornika, gdzie mają własność niektórzy
znani na naszym terenie ludzi.

Można domniemywać, a nawet można mieć pewność, że dzięki takiej inwestycji ceny tych gruntów mogą wzrosnąć
nawet dziesięciokrotnie w stosunku do cen jakie zapłacili przy ich zakupie.

Nowy burmistrz i nowa rada będą musieli przeprowadzić szeroki audyt dotyczący powodów i celów inwestowania
pieniędzy z gminnego budżetu.  Gmina nie będzie mogła osiągać z tej inwestycji  żadnych korzyści finansowych ze
względu na to, że na tą inwestycję otrzymano także część pieniędzy pochodzących z unii.

Może się więc okazać, że jedynymi, którzy osiągną korzyści finansowe z tych inwestycji, będą właściciele działek,
które ciągną się wokół zbiornika Bukówka nawet w odległości ponad kilometra od lustra wody.

Słowa Czytelnika potwierdził kierownik Michno podczas spotkania z wędkarzami w domu kultury w Lubawce.

Otóż na nagraniu z tego spotkania można usłyszeć słowa kierownika Michno, że dzięki tej inwestycji wzrosną
ceny działek wokół zalewu i że on osobiście miał już wiele telefonów z zapytaniem, czy można zakupić taką
działkę nad zalewem i ile to może kosztować. Tylko jest jedno małe ale, gmina nie posiada terenów nad zalewem „Bukówka”, ma tylko w użyczeniu jeszcze na 8 lat, wąski pas nad wodą wokół zalewu.

Tenże kierownik Michno powtórzył te słowa na sesji Rady Miejskiej w Lubawce.

Czyli, że potwierdzają się podejrzenia naszego Czytelnika o tym, że ta inwestycja być może służyć będzie tylko właścicielom działek wokół zalewu, a gminie pozostanie tylko dalsze wykładanie pieniędzy na zalew, gdy tam
nawet nie zaprojektowano kąpieliska. Z braku kąpieliska zgodnie z prawem, gmina ma obowiązek ustawić tablice
wokół zalewu informujące o zakazie kąpieli. Burmistrz Kocemba ma szczęście, że na zalewie jeszcze nikt się nie
utopił, bo odpowiadała by za brak tablic z zakazem kąpieli.

Dlaczego zamiast budować mieszkania, przedszkola czy innych potrzebnych mieszkańcom obiektów, to burmistrz
Kocemba wydaje miliony na inwestycje, które przyniosą zyski prywatnym osobom ?????

Mamy też wątpliwości co do ścieżki rowerowej. Została zaprojektowana jako szutrowa, czyli nie dość, że ciężko na
tym jeździć rowerem to jeszcze nie można jeździć na rolkach.

Przecież nasza młodzież trenując biegi narciarskie miała by od wiosny do jesieni gdzie jeździć na swoich nartorolkach.
A tak muszą jeździć daleko na takie treningi.

Czy z tą ścieżką tak musi być ?

Nie !!!!

Wystarczy zmienić projekt i ścieżkę wytyczyć poza linią największego spiętrzenia wody i wtedy może być pokryta
betonem, bądź asfaltem.

W mojej ocenie możemy więc mieć kolejną nieprzemyślaną i niepotrzebną inwestycję z podejrzeniem ukrytych
działań na korzyść osób prywatnych.

 

hk
15.10.18

=========================================================
NIE TEGO SPODZIEWALI SIĘ RADNI PO BURMISTRZ KOCEMBIE I JEJ URZĘDNIKACH !!!!!

CZY RADNI PO RAZ KOLEJNY ZOSTALI PRZEZ NICH OSZUKANI ?????

DLACZEGO PÓŁTORA ROKU OD UJAWNIENIA SIĘ WAD REMONTOWANEGO STADIONU BURMISTRZ KOCEMBA NADAL
NIE ZMUSIŁA WYKONAWCY DO NAPRAWY SPARTACZONYCH
PRAC ?????

Podczas poniedziałkowej sesji rady, burmistrz Kocemba nie zgodziła się, aby do porządku obrad wprowadzić
punkt „sprawy różne” i w trakcie tego punktu wyjaśnić sprawę lubawskiego stadionu. Zgodziła się, aby tą
sprawę wyjaśniać na kolejnej sesji zwołanej przez radnych na dzień dzisiejszy, bowiem w poniedziałek nie
było kierownika Michno, a będzie obecny w piątek.

Gdy dziś rozpoczynała się sesja to czuć było wielkie zawiedzenie radnych takim obrotem sprawy, że na sesję
nie przybyła burmistrz Kocemba, kierownik Michno, dyrektor MGOK oraz połowa radnych, a zwłaszcza ci
radni, którzy tak nalegali na przeprowadzenie tego remontu.

Dlaczego oni tak boją się tego, że wyjdzie na jaw cała prawda na temat tego remontu, oraz, że być może moim
zdaniem ta grupa, która tak broni strony wykonawcę stara się, aby na światło dzienne nie wydostały się
informacje, że można podejrzewać, że doszło do działań korupcyjnych.

Podczas dzisiejszych krótkich obrad mocno angażowali się w sprawę wyjaśnienia przyczyn zniszczenia murawy
radni: Iwona Dereń, Piotr Wiktorowski i Andrzej Ptaszkowski.

Gdy radny Wiktorowski opowiedział co mówił w poniedziałek na stadionie podwykonawca, który układał trawę
na stadionie, to chciano go zaprosić, ale nikt z obecnych urzędników łącznie z zastępcą burmistrza nie potrafił
wskazać jak dotrzeć do niego, żeby zaprosić go na następną sesję.

Radny Ptaszkowski zaskoczył wszystkich, gdyż wykonał telefon do tego człowieka i zaprosił go na następną sesję,
aby przedstawił całą prawdę o tym remoncie stadionu.
A więc, gdy urząd ma kłopoty z załatwieniem takiego zaproszenia, to radny Ptaszkowski wykonał to w 5 minut,
bez ruszania się z miejsca. W mojej ocenie ośmieszył tych wszystkich urzędników, którzy nie potrafią załatwić tak
prostej czynności. Radny podał do protokołu z sesji dane personalne tego Pana oraz numer jego telefonu.

Zastępca burmistrza oraz ściągnięty na tą sesję w trybie pilnym dyrektor MGOK nie potrafili w sposób racjonalny
wyjaśnić jak to się stało, że nawadnianie murawy boiska, które miało być wykonane w ramach remontu boiska nie
zostało wykonane, a za te prace wykonawca otrzymał wynagrodzenie???

Oto kopie z dokumentacji projektowej tego remontu, gdzie wyraźnie jest zapisane wykonanie instalacji zraszającej
murawę. Poprzez wykonanie instalacji wodociągowej i elektrycznej, bez samych dysz rozpylaczy.

Tymczasem okazało się, co potwierdził dyrektor MGOK, że wykonawca miał zapłacone za te prace, ale ich nie
wykonał i została podpisana dodatkowa umowa na wykonanie instalacji zraszającej przez firmę, która zajmowała
się konserwacją tej murawy. Zapłata za to nawadnianie miała nastąpić w miesięcznych ratach i jak do tej pory
urząd zalega tej firmie z zapłatą około 30 tysięcy złotych.

Takie podwójne płacenie za tą sama instalację, kwalifikuje się raczej do skierowania sprawy do organów ścigania,
a nie podpisywania jakiejś ugody, jak to proponuje urząd. Czyżby tą ugodą chce się zatuszować zaistnienie takiej
machinacji ???

Kolejną sprawą jest list zarządu Klubu Sportowego „ORZEŁ” Lubawka. Nie wiem, kto im napisał i podsunął do
podpisania listu w którym jakoby chcieli, aby odwlec jakikolwiek remont murawy do wiosny przyszłego roku.
Gdy się zreflektowali do czego ich wciągnięto, to wystosowali na ręce burmistrz Kocemby pismo w którym
domagają się, aby ten remont przeprowadzić natychmiast i to w dodatku gruntownie i zgodnie ze sztuką budowlaną,
tak jak to wskazali w swej opinii rzeczoznawcy wykonujący ekspertyzę na temat stanu murawy lubawskiego boiska.
Radni postanowili zaprosić członków zarządu Orła na posiedzenie połączonych komisji, które ma swój termin
wyznaczony na poniedziałek, aby zapoznać się z ich oczekiwaniami.

Na nagraniu z sesji, każdy może posłuchać o powodach zerwania umowy z firmą opiekującą się murawą po
wykonanym remoncie. Wychodzi na to, że zdaniem urzędu zaleganie wody na boisku winna jest pielęgnacja,
a przecież ta firma poinformowała urząd, że nie może wjechać maszynami na boisko bo stoi na nim woda i maszyny
mogą w takiej zabagnionej murawie dokonać nie odwracalnych zniszczeń.

Jednakże to co powiedział dyrektor MGOK, że powodem który wymienił zrywając umowę z  firmą konserwującą
murawę, jest zagrożenie dla zdrowia piłkarzy grających na tej murawie, gdyż mogą połamać sobie nogi na
nierównościach, które tam występują.
 

Uchwałę, którą radni podjęli, aby burmistrz Kocemba wystąpiła do wykonawcy o usunięcie wad, do dziś nie jest
właściwie wykonana. Urząd nawet nie posiada potwierdzenia, czy wykonawca odebrał korespondencję. A ja się
pytam co stało na przeszkodzie wysłać pracownika do tej firmy i dostarczyć pismo do rąk własnych ???? To jest
niedaleko i można w 5 godzin objechać w jedną stronę i z powrotem i mieć dowód, że pismo doręczono.

A może chodzi o to, aby to trwało jak najdłużej i gwarancja przepadła i żeby ktoś nie musiał oddawać łapówek ????     
                                                 

Pod tym linkiem poniżej, można obejrzeć  przebieg dzisiejszej sesji i wysłuchać jak to się dziś odbyło. Jest kilka
ciekawych wątków, które pokazują, że z tym remontem było przeprowadzonych wiele podejrzanych kombinacji.

https://youtu.be/YCxSQWMSUl8 

Czy to wszystko co wyprawia się z murawą tego boiska nie nasnuwa wniosku, że w końcu ktoś za ten remont
powinien trafić na długo w miejsce odosobnienia?

I jest mi obojętne, czy za te stracone miliony odpowie  burmistrz Kocemba, wykonawca czy inspektor nadzoru.
Moim zdanie najlepiej wszyscy razem.

Zaczekajmy do przyszłego tygodnia, co będzie się działo na ostatniej czwartkowej sesji, czego dowiemy się jeszcze.  

Chyba burmistrz Kocemba ze swymi akolitami tym razem nie stchórzy i przyjdzie na sesję ????

Zastanawiające jest dlaczego inni radni nie przyszli na tą sesję, aby walczyć o naprawę tej murawy ?????

Na nagraniu zobaczycie, którym radnym zależy na dobrej murawie boiska stadionu w Lubawce, a którzy mówiąc kolokwialnie wolą dbać o interesy burmistrza i jej akolotów.

 

 

hk
12.10.18

========================================================
DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA POZBAWIŁA LUBAWKĘ MOŻLIWOŚCI DZIELENIA ŚRODKÓW NA ROK 2019
W RAMACH BUDŻETU OBYWATELSKIEGO ????

CZY WIDZIMISIĘ BURMISTRZ KOCEMBY JEST WAŻNIEJSZE
OD GŁOSU MIESZKAŃCÓW???

Prawie wszędzie w Polsce odbywają się głosowania mieszkańców nad projektami zgłoszonymi w ramach budżetu obywatelskiego. Tylko w Lubawce nie mamy szans, aby zdecydować na co chcielibyśmy przeznaczyć część środków
z gminnego budżetu.

Przecież ustawą z dnia 16 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli
w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych wprowadzono dość
istotne zmiany do ustrojowych ustaw samorządowych.

Ustawa ta zaczęła obowiązywać od 31 stycznia 2018 roku i wymagała dokonania zmian w statutach Jednostek Samorządu Terytorialnego.

Tu należy zapytać, dlaczego burmistrz Kocemba ze swą radcą prawnym złamały prawo i nie doprowadziły
zgodnie z ustawą do uchwalenia w Statucie Gminnym obowiązkowych zmian, a także zmian przyznających obywatelom prawo do budżetu obywatelskiego????

DLACZEGO KAMIENNA GÓRA MOŻE MIEĆ
BUDŻET OBYWATELSKI  A LUBAWKA NIE ????

 

W ustawie nowelizującej wskazano, iż wchodzi ona w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, czyli w tym
przypadku 31 stycznia 2018 roku,  jednakże w jej art. 15 wskazano, iż przepisy którymi zmieniono ustrojowe
ustawy samorządowe stosować należy do kadencji organów następujących po kadencji w czasie której niniejsza
ustawa weszła w życie.

Nie oznacza to nic innego jak de facto określenie, iż przepisy nowelizujące ustawę o samorządzie gminnym,
wchodzą w życie dopiero z momentem rozpoczęcia kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego, które
wybrane zostaną w tegorocznych wyborach samorządowych.

Zamiarem takiej redakcji  najwyraźniej było po prostu umożliwienie organom jednostek samorządu terytorialnego
bieżącej kadencji przygotowania odpowiednich aktów prawa miejscowego, niezbędnych dla zapewnienia
funkcjonowania znowelizowanych ustaw. Akty te powinny zostać przygotowane, podjęte i opublikowane
w bieżącej kadencji ze wskazaniem, iż wejdą one w życie w momencie określonym art. 15 ustawy nowelizującej tj.
z dniem rozpoczęcia kadencji organów gminy kolejnej kadencji.

Jedną z takich koniecznych zmian jest podjęcie uchwały przewidzianej art. 5a ust. 7 znowelizowanej ustawy
o samorządzie gminnym, który przewiduje, iż rada gminy określa w drodze uchwały wymagania jakie powinien
spełniać projekt budżetu obywatelskiego, wskazujący jednocześnie jakie elementy dotyczące projektów
obywatelskich podlegają obligatoryjnemu uregulowaniu.

Czym jest budżet obywatelski?

Budżet obywatelski nazywany również partycypacyjnym to proces w którym mieszkańcy decydują o przeznaczeniu
części lub całości budżetu danego miasta lub gminy. Decyzje mogą być podejmowane bezpośrednio przez mieszkańców,  bądź za pośrednictwem organizacji społecznych. Najważniejszym elementem budżetu obywatelskiego są regularne spotkania mieszkańców z przedstawicielami władz, podczas których rozmawia się o przeznaczeniu wspólnych pieniędzy.

Mieszkańcy mają prawo do współdecydowania o budżecie miasta ponieważ to oni go tworzą płacąc podatki, a rolą miasta jest zaspokojenie zbiorowych potrzeb jego mieszkańców. Uczestniczenie w procesie tworzenia budżetu daje mieszkańcom możliwość  informowania władz o niezaspokojonych potrzebach oraz podejmowania decyzji, które z potrzeb zbiorowych będą zaspokajane w pierwszej kolejności.

Wprowadzenie budżetu partycypacyjnego przynosi korzyści zarówno mieszkańcom, organizacjom pozarządowym, lokalnemu władzom samorządowym, jak
i sektorowi prywatnemu.

Budżet partycypacyjny sprzyja legitymizacji władzy. Rozwój dialogu i poprawa komunikacji z mieszkańcami
znacznie podnosi poziom zaufania mieszkańców do władz samorządowych. Mechanizm budżetu partycypacyjnego
promuje dzięki temu ideę dobrego rządzenia. Dlaczego więc władze Lubawki, czyli burmistrz Kocemba są przeciwko temu, aby powstał u nas budżet obywatelski ???

Budżet partycypacyjny daje możliwość przedyskutowania swoich potrzeb osobom z różnych środowisk co bardzo podnosi spójność społeczną. Instytucja budżetu obywatelskiego sprzyja promocji przejrzystości działania władz.
Dzięki temu ma ona potencjał instytucjonalnego ograniczania korupcji oraz przeciwdziałania niskiej efektywności
działania władz.

Także trzeba już inaczej spojrzeć na wydatki z funduszy sołeckich.  Obecnie łata się z tych funduszy tzw. lokalne
dziury, choć te zadania należą do zadań gminy. Zamiast siłowni, latarń czy placów zabaw(to wszystko powinna
wykonać gmina) to można pomyśleć nieszablonowo i przy każdej świetlicy wiejskiej zbudować choćby saunę
z której mogłaby korzystać cała lokalna społeczność. Kilka tysięcy złotych na materiały, a resztę mogą wykonać
sami mieszkańcy w formie drewnianej architektury ogrodowej. Korzyść z takiej sauny byłaby większa niż te siłownie,
czy zwykłe miejsca spotkań, a i integracja społeczna większa.

Dlaczego burmistrz Kocemba nie chce, żeby mieszkańcy sami decydowali o podziale środków z funduszu
obywatelskiego ?  Czy wszystkie pieniądze muszą przepływać przez jej ręce ????

Myślę, że nowa rada i nowy burmistrz pracując nad projektem budżetu gminnego na przyszły rok, może przeznaczyć
w tym budżecie takie pieniądze na fundusz obywatelski  i jeszcze zimą można przeprowadzić cały proces decyzyjny
na co mieszkańcy zdecydują się wydać te pieniądze.

W innym artykule napiszę jak burmistrz zaniedbała zmienić statut gminny i nowa rada nie będzie miała
przygotowanego statutu spełniającego wymogi obowiązującej ustawy.

 

hk
12.10.18

========================================================
SPRAWA MURAWY STADIONU
W LUBAWCE WRACA JAK BUMERANG NA OBRADY KOLEJNYCH SESJI !!!!

IM BARDZIEJ BURMISTRZ KOCEMBA STARA SIĘ UKRYĆ PRZYCZYNY ZNISZCZENIA TEJ MURAWY I MOIM ZDANIEM CHRONI WYKONAWCĘ PRZED ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZA PARTACTWO, TYM BARDZIEJ RADNI SĄ ZDETERMINOWANI WYJAŚNIĆ WSZYSTKO DOKŁADNIE !!!!!

Na poniedziałkowej sesji nadzwyczajnej doszło do kuriozalnej sytuacji, radni chcieli wprowadzić  do porządku
obrad punkt sprawy różne, aby wyjaśnić sprawę stadionu, a burmistrz Kocemba nie chciała tego i zablokowała
możliwość dyskusji na temat stadionu.

Wobec takiej postawy burmistrz Kocemby, radni postanowili zwołać na piątej kolejną sesję w trybie art. 20, aby
zająć się tą sprawą.

Także w poniedziałek doszło do spotkania części radnych z podwykonawcą przeprowadzonych prac na tym stadionie.
Jak twierdzą radni informacje, które od niego usłyszeli są porażające i okazało się, że w trakcie tego remontu doszło
do szeregu nieprawidłowości, które potwierdzają słuszną decyzję radnych o powiadomieniu prokuratury, że mogło
dojść do niegospodarności powodującej dla budżetu gminnego wielomilionowe straty.

Być może to jest powodem, że burmistrz Kocemba ze swymi akolitami, tak bardzo stara się chronić wykonawcę,
aby nie musiał wykonać spartaczonych prac od początku.

Pytam się po raz kolejny, gdzie podziały się pieniądze za nie wykonane prace i nie wbudowane materiały na tym
stadionie oraz za materiały najgorszej jakości, które są teraz powodem zniszczenia tej murawy.

Być może na sesji, która odbędzie się w piątek o godzinie 13, wyjaśni się wiele spraw, kto powinien i za co
odpowiadać, nawet karnie.

 

hk
11.10.18

=====================================================
CO DALEJ  Z  TĄ  SZKOŁĄ
W  LUBAWCE ????

CZY  TO  PASMO  NIEPOWODZEŃ, AWARII  I  FUSZEREK  KIEDYŚ  SIĘ SKOŃCZY ?????

W poniedziałek komisja rewizyjna rady wizytowała obiekty szkolne i kontrolowała jakie są wyniki
przeprowadzonego remontu tej szkoły.

Remont zakończony, zapewne jak zwykle podpisano, że zostaje odebrane bez uwag, bez zastrzeżeń. A tymczasem
dach na szkole przecieka, tynk żywiczny odchodzi płatami, ale co tam, najważniejsze, ze ci co mieli zarobić na takim remoncie to zarobili.

Zagospodarowanie otoczenia szkoły wykonywano bez pozwolenia na budowę, teraz Inspektorat Nadzoru Budowlanego wszczął postępowanie i wszystko jest zablokowane do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego. Oczywiście
winą za wszystko kierownik Michno obarcza moją osobę, bo jak stwierdził, żebym nie opisał tego całego bałaganu, to
oni po cichu by wszystko zrobili.

A ja z kolei pytam się, czy ważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci uczących się w tej szkole, czy partactwo,
zaniechania i kolejne samowole budowlane ???

Od strony torów kolejowych planują zrobić boisko, ale czy aby na pewno mają wszystkie zgody na to i czy będzie bezpieczne ???

Jak na razie to grozić może rozbieranie nowego płotu postawionego od strony torów, gdyż nie dokonano
obowiązkowych uzgodnień z koleją, czy kierownik Michno znów winę zwali na mnie, że nie udałem się do
zarządu kolei, aby uzgodnić w jakiej odległości od torowiska można prowadzić prace ogrodzeniowe ????

Druga sprawa to czy straż pożarna odbierze to wszystko, bo widząc takie rozwiązanie to czarno to widzę.

Jakiś mądry wymyślił, aby drogę pożarową tak ładnie oznaczoną, zamknąć bramą i na klucz. A co będzie się
działo w razie jakiegoś niebezpieczeństwa? Kto otworzy bramę, żeby wpuścić jednostki podejmujące
interwencje ratunkowe ???

Tu z kolei mamy nową salę gimnastyczną, choć większość dzieci twierdzi, że w starych salach gimnastycznych
ćwiczyło im się lepiej.

Sala nowa, problemy stare. Dach już przecieka.

Kto projektował salę? Projektant Michno.

Kto nadzorował prace ? Inspektor nadzoru Michno.

Kto teraz opiekuje się inwestycją? Kierownik Michno.

Przenajświętsza trójca ???

Nie. Kolega burmistrz Kocemby.

Burmistrz Kocemba dała już zarobić Panu Michno chyba ponad 200 tysięcy złotych, a on nie potrafi się
odwdzięczyć porządną pracą ?????

Co ze szkołą w Miszkowicach ?

Czy straż pożarna odbierze wykonane prace i dopuści ją do użytkowania bez warunków ?????

Kiedy zakończy się ta gehenna z tymi szkołami ????

 

hk
10.10.18

==========================================================
KIEDY BURMISTRZ KOCEMBA PRZEPROSI MIESZKAŃCÓW GMINY LUBAWKA, ŻE DOPUŚCIŁA DO TEGO, ŻE NA STRONIE INTERNETOWEJ URZĘDU W LUBAWCE UKAZAŁA
SIĘ KŁAMLIWA INFORMACJA, ŻE OTRZYMALIŚMY DOTACJĘ DO REMONTU ULIC: KRÓTKIEJ, WIEJSKIEJ I JAGIELOŃSKIEJ ????

CZY TO BYŁ CELOWY TRIK WYBORCZY, ABY ZABŁYSNĄĆ ?????

Prawdę powiedziawszy to wolał bym tego tekstu nie pisać i nadal cieszyć się, że udało się nam pozyskać
ponad 600 tysięcy złotych na remont ulic Wiejskie, Krótkiej i Jagielońskiej w Lubawce.

Jeden z naszych bystrych Czytelników przytomnie zaskoczył, że ze strony internetowej urzędu zniknęła informacja
o otrzymaniu dotacji na remont ulic w Lubawce.

Postanowiłem sprawdzić w Urzędzie Wojewódzkim jakie są dalsze losy tej naszej dotacji. Choć podświadomie
czułem, że mogło dojść do jakiegoś szwindlu, to sprawdziłem informacje u źródła.

To czego się dowiedziałem zwala z nóg, poinformowanie nas o dotacji, jaką mieliśmy otrzymać okazała się wielką
ściemą. Oto co podano do wiadomości w urzędzie wojewódzkim:

Jak widać to nie my otrzymaliśmy tą dotację z rezerwy, otrzymała ją Oleśnica.

Dlaczego więc tak nas oszukano ????

Czyżby kampania wyborcza i chęć zabłyśnięcia okazała się ważniejsza od uczciwości i skromności?

Czekamy na wyjaśnienia ze strony burmistrz Kocemby, wszak to ona odpowiada osobiście za całokształt
pracy podległego jej urzędu i jednostek podległych.

Czy doczekamy się przeprosin ?????

 

hk
09.120.18

==========================================================
CZY BURMISTRZ KOCEMBA CHCE NADAL UPRAWIAĆ PROPAGANDĘ SUKCESU ?????

DLACZEGO TAK KŁAMIĄ NA TEMAT ZADŁUŻENIA GMINY LUBAWKA ????

BURMISTRZ KOCEMBA I PODLEGŁY JEJ URZĄD, NADAL CHCĄ UKRYWAĆ PRZED MIESZKAŃCAMI,
ŻE JESTEŚMY JEDNĄ
Z NAJBIEDNIEJSZYCH GMIN
W POLSCE !!!!

Strach przed zbliżającym się werdyktem wyborców, który moim zdaniem zmiecie tą ekipę do lamusa, powoduje,
że zaczynają przedstawiać sytuacje ekonomiczną naszej gminy jako wielki sukces !!!!!!!

Tymczasem fakty i statystyki są nieubłagane.

Jesteśmy na Dolnym Śląsku na 9 miejscu listy z najbiedniejszych gmin.



Nie jest pocieszeniem, że nasz powiat jest na 3 miejscu najbiedniejszych dolnośląskich powiatów.


Także na liście krajowej pod względem biedy jesteśmy na miejscu 2149.

Nie jest żadnym pocieszeniem, że gmina Nędza jest jeszcze za nami w tym rankingu.


Są to wszystko dane statystyczne dotyczące roku 2017, gdy zadłużenie nasze na koniec roku 2017 wynosiło
12 milionów 200 tysięcy złotych. Na których miejscach wylądujemy, gdy ukażą się wyniki za rok 2018 ???

Obecnie zadłużenie gminy Lubawka mamy już z ostatnim kredytem chyba ponad 20 milionów, do tego dojdą
wysokie odsetki, bowiem spłatę naszych długów burmistrz Kocemba zaplanowało do roku 2032.

Tak drogi Czytelniku, tak roluje się spłatę naszego zadłużenia na okres 15 lat, aby móc tworzyć fałszywy
obraz gminnego dobrobytu.

Jeżeli trzeba by było spłacić ten dług w ciągu kilku lat to wychodzi duże obciążenie dla budżetu, ale gdy
rozciągnie się na 15 lat to można udawać, że mamy bezpieczny budżet i jesteśmy wypłacalni.

Lecz nowy burmistrz będzie musiał się nagimnastykować jak wybrnąć z tego zadłużenia i skąd wziąć pieniądze
na wkład własny, aby choćby było na budowę mieszkań, wodociągów i kanalizacji. A najbliższe lata będą
ostatnimi, gdy można będzie skorzystać z dotacji unijnych na te cele.

Sprawą zadłużenia zajął się radny Mirosław Antoniszyn i złożył pismo do burmistrz kocemby o podanie stanu
zadłużenia naszej gminy. Po miesięcznym oczekiwaniu otrzymał zamiast odpowiedzi pismo informujące go, że
musi złożyć interpelację przez radę.

Moim zdanie taki wybieg miał utrudnić podania informacji o zadłużeniu przed wyborami, bowiem burmistrz
Kocemba zdaje sobie sprawę do jakiego zadłużenia doprowadziła gminę Lubawka. Zastała gminę z 8 milionową
nadwyżką, a pozostawi z ponad 20 milionami długu. Do tego wiele spartaczonych inwestycji i praktycznie nie
wykonała dobrze żadnej inwestycji oczekiwanej  przez mieszkańców.

Wstyd dla takiej burmistrz i dla grona jej akolitów, którzy nie bezinteresownie ją popierają.


hk
09.10.18

==========================================================
CZY DZISIEJSZA NADZWYCZAJNA SESJA RADY MIASTA LUBAWKA MIAŁA NA CELU UKRYCIE BRAKU KOMPETENCJI BURMISTRZ KOCEMBY I JEJ MOIM ZDANIEM NIEUDACZNEGO KIEROWNIKA INWESTYCJI MICHNO ????

TO CO JUŻ WYPRAWIA TA EKIPA
TO SZCZYT AMATORSKIEGO, NIEPORADNEGO DZIAŁANIA !!!!!!

Burmistrz Kocemba postanowiła zwołać sesję rady miejskiej w trybie artykułu 20, aby szybko dokonać zmian
w tegorocznym budżecie.

Co ją skłoniło do tak szybkiego działania?

Powód dla zwykłego człowieka prozaiczny, ale dla burmistrz Kocemby to sprawa, która stawia ją w niezbyt
korzystnym świetle. Zamiast załatwić wszystko w miesiącu sierpniu, jak to było zapowiadane, to dopiero
teraz w błyskawicznym tempie rozpisano przetarg na wykonanie remontu boiska przy szkole w Lubawce.

Przetarg nie udał się tej ekipie ratuszowej, bowiem nie udało im się wykorzystać wykonawcy, aby to boisko
zrobił za psie pieniądze, a właściwie, aby do tego interesu jeszcze dopłacił ze swojej kieszeni.

Moim zdaniem nieudaczny kierownik Michno, szef referatu inwestycji, tak sporządził kosztorys inwestorski,
że za te pieniądze nikt normalny tych prac by nie wykonał. Wyliczył tak, że miało wystarczyć 162 tysiące na
to zadanie, czyli tyle ile chciano zapłacić za to boisko. Urząd marszałkowski dał dotację 140 tysięcy złotych,
resztę miała dopłacić gmina Lubawka, więc ratuszowa ekipa mając szeroki gest dołożyła 22 tysiące swoich
pieniędzy. Po otwarciu ofert przetargowych okazało się, że jest jeden oferent i do tego taki niewdzięcznik,
że za wykonanie tych prac wyliczył sobie 306 tysięcy złotych. Na kolejny przetarg czasu już nie ma, ponieważ
dotację urzędu marszałkowskiego muszą rozliczyć do końca listopada.

Co teraz?

Postanowiono przesunąć pieniądze przeznaczone na park „Watra” na to boisko i dlatego musiała odbyć się
nadzwyczajna sesja, aby klepnąć te zmiany. Żeby do tego pomysłu pozyskać przychylność radnych z Chełmska
Śląskiego to burmistrz postanowiła dać im marchewkę. Przypomniała sobie, że gdzieś w czasie wielkiej nocy
chełmski ksiądz poprosił burmistrz Kocembę o dotację 10 tysięcy złotych na odmalowanie kościoła w środku.

Powiązała więc obie uchwały na jedną sesję, mając pewność, że radni nie sprzeciwią się takiemu dilowi, bo co
powiedzą księdzu, że byli przeciw dotacji dla kościoła ????

A po drugie to mam podejrzenie, że burmistrz Kocemba chciała się podlizać wyborcom z Chełmska Śląskiego,
że dba o nich i liczy na ich przychylność dla niej przy urnach wyborczych.

Burmistrz Kocemba tłumaczyła się moim zdaniem nieudolnie, że taka rozbieżność pomiędzy kosztorysem
inwestorskim, a wykonawcy jest wynikiem zwyżki cen materiałów budowlanych, ale jest to jawne kłamstwo,
bowiem materiały od wiosny do tej pory nie wzrosły o prawie 100%, a jedynie kilka procent.

Wniosek jest jeden, albo nieudacznicy nie potrafią prawidłowo sporządzić kosztorysu inwestorskiego, albo
celowo liczyli, aby naciągnąć wykonawcę na straty.

Jedno mnie ciekawi, dlaczego jeżeli burmistrz twierdzi, że tak zdrożały materiały, to dlaczego także dotację na
kościół nie podniosła do 20 tysięcy ???? Zresztą taką rozbieżność zauważył także radny Ptaszkowski, który
zawnioskował, aby na malowanie kościoła przeznaczyć 30 tysięcy złotych. Przecież ten kościół jest wpisany do
rejestru zabytków i gmina ma obowiązek remontu takich zabytków jak ten kościół.

Teraz niech to zapamiętają wyborcy w Chełmsku Śląskim, burmistrz odmówiła większej kwoty na chełmski
kościół, bo te 20 tysięcy złotych planuje wydać na nową dokumentację dotyczącą parku „Watra”.

Tak drogi Czytelniku na nową dokumentację.  Bowiem obecna na którą wydano tyle pieniędzy już się
burmistrz Kocembie nie podoba i chce wykonać nową.
Czy za tą nową nie powinna zapłacić z własnej kieszeni?
Czy oddać pieniądze z własnej kieszeni za obecną dokumentację, która już jej się nie podoba????

Po burzliwej dyskusji na temat tych zmian w budżecie, radni przegłosowali te zmiany. W sprawie dotacji dla
kościoła jednogłośnie, a w sprawie boiska przy czterech głosach wstrzymujących się.

 

hk
08.10.18

=====================================================
PODATEK OD ŚRODKÓW TRANSPORTU MOŻE DO BUDŻETU GMINNEGO PRZYNIEŚĆ WIĘCEJ DOCHODÓW !!!

TRZEBA TYLKO
NIESZABLONOWYCH

DZIAŁAŃ !!!!!!

Co roku w założeniach do budżetu zapisany jest planowany przychód z tytułu podatku od środków transportu.
Płacą go wszyscy którzy posiadają samochody ciężarowe o ciężarze całkowitym powyżej 3,5 tony, a także
właściciele autobusów, przyczep, naczep i ciągników siodłowych.

W założeniach jest zapisany dochód z tego podatku w wysokości około 159 tysięcy złotych. Kwotę tą płacą
mieszkańcy naszej gminy, którzy posiadają pojazdy wyżej wymienione.

Wysokość tego podatku ustala rada gminy stosowną uchwałą. Jednakże to ministerstwo ustala kwoty, jakie są
obowiązujące na dany rok i podaje ile może wynieść kwota  najniższego podatku i najwyższego, a rada sama
ustala jaki będzie obowiązywał na terenie danej gminy.

Poniżej mamy określone stawki tego podatku jakie obowiązują w roku 2018.

Jak widać z powyższego, to maksymalna stawka dla samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej
równej lub wyższej niż 12 ton może wynieść 3.130,90 złotego, natomiast najniższa stawka za ten samochód
może wynieść 138,95 złotego.

To Rada Miasta decyduje jaki podatek zapłacą w naszej gminie właściciele samochodów ciężarowych, więc co
stoi na przeszkodzie, żeby podatek od takiej ciężarówki ustalić dajmy na to, w wysokości 200 złotych.

Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze właściciele tych ciężarówek, będą mogli przeznaczyć na drobne remonty,
które pomogą utrzymać pojazdy w lepszym stanie technicznym, a więc także zapewnią większe bezpieczeństwo
na naszych drogach, gdyż auta będą w lepszym stanie technicznym.

Aby zrekompensować straty w dochodach do gminnego budżetu, należało by znaleźć sposób, aby więcej takich
pojazdów płaciło u nas taki podatek.

Jednym ze sposobów, jest zwiększenie ilości pojazdów zarejestrowanych w naszej gminie. Pod poniższym linkiem
jest zapisanych ponad 3 tysiące firm transportowych, które mają do swej dyspozycji flotę blisko miliona pojazdów ciężarowych i autobusów. Można do nich rozesłać list informujący, że od roku 2019 ustalamy podatek od samochodów ciężarowych w wysokości 200 złotych, a także w pozostałych kategoriach ustalamy stawki podatku jak najniższe.  Zapraszamy więc tych właścicieli do zarejestrowania swoich aut w gminie Lubawka i płacenie kwoty możliwego najniższego podatku.

http://www.transportuj.com.pl/index.php?page=firma&go=lista&katalog=tak&&akcja=szukanie#ustaw

Koszty przerejestrowania samochodów do Lubawki, to koszt około 200 złotych. Drugie 200 złotych podatek,
a to w sumie daje oszczędności na jednym pojeździe kwotę około 2.500 złotych, co da dla takich firm znaczne
oszczędności.

Jeżeli duże firmy mają na stanie tysiąc samochodów(a jest takich wiele) to ich oszczędności idą w miliony, a tego
nikt tak lekko nie będzie chciał odpuścić.

Gdy zdobędziemy na początek takich firm kilka, lub kilkanaście, to możemy w krótkim czasie mieć do 5 tysięcy samochodów zarejestrowanych w Lubawce. A pięć tysięcy po 200 złotych to jest już milion złotych.
Milion zamiast 159 tysięcy i zadowolenie naszych rodzimych właścicieli ciężarówek, którym te 159 tysięcy
zostawimy na remonty to jest gra warta świeczki.

Zwracam się do radnych obecnej kadencji o szybkie działanie w tym kierunku, aby urząd jak najszybciej rozesłał
takie listy do firm transportowych, aby mieć obraz jaki będzie oddźwięk na taka propozycję. Pozwoli to nowej
radzie podjęcie szybkiej decyzji i zapisanie tego w nowej ustawie budżetowej.

 

hk
08.10.18

=========================================================
CZYŻBY SKOŃCZYŁY SIĘ MRZONKI BURMISTRZ KOCEMBY 
O POWSTANIU W LUBAWCE CENTRUM LOGISTYCZNEGO ????

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA CHCE WYDAĆ DZIESIĄTKI TYSIĘCY ZŁOTYCH Z GMINNEGO BUDŻETU NA ZMIANĘ PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO NIE MAJĄC NAWET LISTU INTENCYJNEGO DOMNIEMANEGO INWESTORA ????

CZY PRZYPADKIEM NIE DOSZŁO
DO ZMOWY Z WŁAŚCICIELAMI
TYCH GRUNTÓW, ŻE PO SPORZĄDZENIU NOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO WARTOŚĆ GRUNTÓW WZROŚNIE KILKUKROTNIE ????

W Polsce powstało i powstaje wiele nowych stref magazynowo-składowych,  najczęściej są to branżowe centra
logistyczne.

Tereny inwestycyjne pod centra logistyczne wymagają kilku atutów. Jednym z nich jest lokalizacja na przecięciu się głównych dróg: autostrad, dróg szybkiego ruchu i szlaków kolejowych.  Niebagatelne znaczenie ma dobre
skomunikowanie z tymi drogami, oraz uzbrojenie terenu w media. W Polsce nie ma drugiego takiego miejsca, które łączyłoby północ i południe oraz wschód i zachód kraju jak trójkąt: Jawor, Legnica, Wrocław,  to jest jedne z takich
miejsc w Polsce.

Dlatego ostatnio kolejny inwestor nie zdecydował się na budowę centrum logistycznego w Lubawce, lecz wybrał
Jawor. Ma tam powstać hala magazynowa o powierzchni 200 tysięcy m2 na terenie obejmującym 35 hektarów.

Centrum logistyczne to nie tylko hale magazynowe. Na terenie strefy magazynowo – składowej umiejscowione
mogą być również wszystkie potrzebne centrum logistycznemu obiekty towarzyszące, tj.: place składowania
kontenerów, terminale przeładunkowe, biura, punkt obsługi technicznej samochodów czy zaplecze hotelowe
i usługowe. Inwestycje logistyczne budowane są poza obszarem zamieszkania, aby nie była uciążliwa dla
mieszkańców.

Władze Jawora zadowolone są z takiej inwestycji, bowiem obok zakładów motoryzacyjnych Mercedesa, które
powstają w Jaworze, będzie to kolejny inwestor, który może w przyszłości zatrudnić do tysiąca pracowników.

Także deweloperzy wyczuli koniunkturę i zapowiedzieli budowę w Jaworze osiedla na 200 mieszkań na wynajem.

Kolejne centra logistyczne powstają koło Legnicy i Wrocławia. Gniewomierz, Chojnów, Kobierzyce, Bielany
Wrocławskie, Długołęka, Siechnice to jedne z wielu miejscowości wokół Legnicy i Wrocławia, gdzie
developerzy budują takie hale magazynowe na wynajem dla wielkich firm.

Wróćmy jednak do Lubawki, bowiem od kilku lat jesteśmy mamieni perspektywą budowy u nas takiego centrum logistycznego.

Nie mamy terenów gminnych pod takie centrum, ale pod granicą mają tereny prywatni właściciele gruntów, które
kiedyś za grosze odkupili od agencji rolnej. Jednakże w planie zagospodarowania przestrzennego tereny te są
zapisane jako rolnicze. Teraz burmistrz Kocemba chce zmienić zapisy, aby umożliwić zapisanie tych terenów
z przeznaczeniem na usługi, czy inną działalność.

I to wszystko ma zostać przeprowadzone za pieniądze pochodzące z gminnego budżetu. Czy stać nas na wydawanie dziesiątków tysięcy złotych z biednej gminnej kasy, aby burmistrz Kocemba zrobiła dobrze swoim znajomym,
zresztą prywatnym osobom nie pochodzącym z naszej gminy ????

Przecież na tych gruntach rolnych nie ma doprowadzonej wody, kanalizacji, energii elektrycznej czy choćby drogi dojazdowej, bo ja sobie nie wyobrażam, że od granicy ulicą Wodną w Lubawce miało by jechać dziennie setki tirów,
aby dojechać do węzła S3 za basenem.

Jednak moim zdaniem jest w tym drugie dno, gdyż gmina wpędza się w koszty nie mając gwarancji, że takie centrum magazynowe u nas powstanie. Dlaczego burmistrz Kocemba nie podpisała z inwestorem listu intencyjnego, że
doprowadzi do zmiany zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego, ale wszelkie koszty z tym związane
poniesie inwestor lub właściciel tych gruntów ????

Dodatkowo można zapisać, że jeżeli dojdzie do inwestycji, to wtedy gmina zwróci te koszty. Takie uwarunkowanie
jest uczciwe i nie rodzi żadnych podejrzeń, że władza gminna czerpie prywatnie jakieś korzyści finansowe dla siebie.

Moim zdaniem burmistrz Kocemba ośmieszyła się twierdzeniem, że zatrudnienie w magazynach w Lubawce osiągnie
3 tysiące pracowników. W Jaworze 20 hektarów pod dachem i zatrudnienie może osiągnąć około tysiąca pracowników,
to w Lubawce przy 3 tysiącach zatrudnionych musiało by się znaleźć pod dachem 60 hektarów. Nie wiem co burmistrz Kocemba zażywa, ale niech zmniejszy dawkę, bo moim zdaniem takie odloty z 3 tysiącami pracowników ośmieszają ją totalnie.

A tak mamy taką sytuację, że budżet gminny poniesie wysokie koszty tych zmian, centrum magazynowe nie powstanie,
a właściciele gruntów rolnych będą się cieszyć, że z dnia na dzień wartość gruntów wzrosła im 8-krotnie.

A może o to w tym wszystkim chodzi ?????

Sprawą podejrzaną jest, że gdy zaproponowano burmistrz Kocembie, aby wykonać zmiany w planie dotyczące także
innych terenów, to burmistrz oświadczyła, że nie ma na to pieniędzy. Ale nie wyjaśniła, dlaczego przy tej okazji
wykonuje się zmiany w planie także dla kilku osób, blisko związanych z burmistrz Kocembą ????

Czy to nie jest podejrzane ?????

Czy to centrum logistyczne powstanie tak, jak zrobiono naśnieżanie na stoku i skoczni, wybudowano mieszkania, wyremontowano stadion, basen i inne potrzebne mieszkańcom gminy inwestycje ???

Myślę, że nowy burmistrz i nowa rada przeprowadzą audyt tych poczynań w tej sprawie i zapobiegną wydawaniu
gminnych pieniędzy, aby pompować pieniędzmi gminnymi prywatne kieszenie.

 

hk
07.10.18

===========================================================
DLACZEGO WŁADZE LUBAWKI POD WODZĄ BURMISTRZ KOCEMBY NAWET ROBIĄC REMONT ALEJKI CMENTARNEJ ŁAMIĄ OBOWIĄZUJĄCE PRAWO ?????

DLACZEGO ROBI SIĘ NA CMENTARZU FUSZERKĘ, ALEJKĘ BEZ ODWODNIENIA ????

Od długiego czasu zwracałem uwagę, że należy wybrukować alejki na cmentarzu w Lubawce. Lecz burmistrz Kocemba
była temu przeciwna twierdząc, że nie można brukować ponieważ nie ma możliwości odprowadzenia wody z tych alejek. Była to totalna bzdura, gdyż wskazywałem, że można odprowadzić wodę w kierunku rowu przy ulicy Karkonoskiej
z którego woda płynie do rzeki.

Aż teraz raptem przed wyborami postanowiono położyć kostkę na jednej z alejek. Lecz jak to zrobiono to urąga zdrowemu rozsądkowi. Nie mam tu na myśli wykonawcy, bowiem ten wykonuje to, co jemu każą, a samą pracę, której się przyglądałem, wykonywał należycie.

Śmiać należy się z decydentów tego przedsięwzięcia.

Rozpoczęto prace od wykopów na tej alejce i zakopano pod spodem rurę, którą zaślepiono z obu stron. Tu już doszło
do pierwszego złamania prawa.

Tylko idiota mógł wymyśleć takie rozwiązanie, gdyż w tej alejce powinno się wykonać co najmniej 4 do 5 odwodnień liniowych podłączonych do tej rury. Na końcu każdej alejki idącej z góry cmentarza na dół powinno być odwodnienie liniowe o szerokości minimum 30 cm, które odbierze tą wodę spływającą z góry i odprowadzi dalej rurą położoną pod pierwszą alejką.

Tymczasem nie wykonano żadnego odwodnienia, żadnego kanału, tylko kazano tak wyprofilować aleję, żeby
woda płynęła w niej lewą stroną pod kaplicę cmentarną.

Co się może wkrótce wydarzyć ? Alejek na cmentarzu(bez nowej części) jest około 760 metrów bieżących X 2 metry szerokości to jest około 1500 metrów kwadratowych. Średnio mocny deszcz to jest ok. 30 mm opadu na m2, ulewa to
jest 50 mm na m2. Taka ilość może spaść w 10-15 minut, co spowoduje, że na alejkach znajdzie się ok. 45 do 75 kubików wody. Prawie wszystko popłynie pod kaplicę cmentarną, a tam jest tylko jedno wąskie odwodnienie, które nie będzie
w stanie przyjąć tej wody.

Oby tak się nie stało, ale trzeba dmuchać na zimne, bo może grozić zalaniem kaplicy w kilkanaście minut ulewnego
deszczu. Do tej pory gdy nie było kostki i wysoko położonych obrzeży to woda spływała między groby po prawej
stronie alejki.

A tak wygląda wjazd na cmentarz jest ostro w dół i także przy silnych opadach, ten piasek i żwir spłynie na ulicę
Cmentarną, kto wtedy na tym wyhamuje przed skrzyżowaniem na dole?

Burmistrz Kocemba do tej pory mówiła, że nie wolno tego robić, aby woda z cmentarza spływała na ulicę Cmentarną,
ale jak widać przed wyborami wszystko jest już możliwe.

Ale takimi poczynaniami burmistrz bardziej się ośmieszyła niż zdobyła głosów mieszkańców.

Tyle spraw technicznych, teraz przejdźmy do tego jak złamano prawo, do tego celowo i świadomie. Ja proponowałem,
aby przyjąć do pracy w ZGM dwóch brukarzy, którzy by naprawiali ulice gminne i chodniki, podnosili zapadające się studzienki, a w międzyczasie mogli pomału brukować cmentarne alejki.

Ale nie, zamiast tego, nie ogłaszając przetargu, ani konkursu wynajęto firmę, aby wybrukowała alejkę. Dla tej rządzącej ekipy nie liczy się publiczny grosz i zamiast coś zrobić za 1/3 kwoty, to płaci się wielokrotnie więcej. Tacy są hojni ci
ludzie, którym burmistrz Kocemba wypłaca pensje po 7 i 9 tysięcy miesięcznie. Kostkę w takich ilościach kupuje się
zimą, gdyż można wynegocjować ceny nawet do 40% taniej.

Kłopot z ekipą burmistrz Kocemby jest spowodowany tym, że oni chyba nie potrafią zrozumieć na czym polega rachunek ekonomiczny.

Te wszystkie podejrzane remonty wykonywane przez ZGM z wolnej ręki trafią wkrótce do CBA, gdyż to co ludzie opowiadają i co widzimy, może rodzić podejrzenie, że dochodzi do szeregu nieprawidłowości. A kto ma takie podejrzenia musi się nimi podzielić z organami ścigania.

Nie wiem, czy taka ekipa ma niską świadomość prawną, czy robią to wszystko z premedytacją? Ale w takim wypadku należy ich po prostu zwolnić z pracy, aby nie narażali gminy na straty finansowe i na przypadki łamania prawa.

Cmentarz przy ulicy Cmentarnej został wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków rozporządzeniem z 2013 roku.

SKUTKI WPISU DO EWIDENCJI

Jakkolwiek wpis do gminnej ewidencji zabytków – inaczej, niż wpis do rejestru zabytków – nie nakłada na właściciela obowiązków związanych np. z konserwacją zabytku (ale też nie pozwala na staranie się o środki publiczne na ten cel),
to z punktu widzenia możliwości przebudowy lub rozbudowy obiektu wprowadza niemal identyczne ograniczenia, jak rejestr zabytków. Skutkuje mianowicie tym, że zarówno uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy (art. 53 ust. 3 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym), jak i pozwolenia na budowę (art. 39 ust. 3 i 4 ustawy Prawo budowlane) wymagają uzgodnienia z konserwatorem.

 

I tu dochodzimy do tego, że świadomie chciano obejść prawo, a właściwie to je złamano. Chcąc rozpocząć prace na tym cmentarzu należało wystąpić do konserwatora zabytków, aby dokonać uzgodnień na temat zakresu planowanych prac.
W dodatku, gdy zaplanowano wkopanie pod ziemię rur kanalizacyjnych należało podpisać umowę z archeologiem, aby nadzorował przebieg prac, gdyż tak stanowi prawo.

To wszystko można było uzyskać dość szybko bez żadnych kłopotów i kosztów. Dlaczego tego nie wykonano?

Być może dlatego, że obecna burmistrz czując na plecach oddech konkurencji do fotelu burmistrza i fakt, że utraciła poparcie mieszkańców, to być może postanowiła „zabłysnąć moim pomysłem wybrukowania alejek cmentarnych”.
Ale jak zwykle nie potrafią oni ogarnąć tak prostych spraw i doprowadzili do sytuacji patowej.

W ostatniej chwili złożono do starostwa powiatowego zamiar rozpoczęcia prac na tym cmentarzu. Jednakże starostwo poinformowało, że potrzebne są dokumenty od konserwatora zabytków, że dokonano z nim wszelkich uzgodnień.

Poprosiłem o informację publiczną dotyczącą tej sprawy i oto co z tego wynikło.

 

Kamienna Góra, dn. 28 września 2018 r.

 

OR.KO.1431.64.2018

                                                                                   Pan Henryk Kmiecik

 

 

Wydział Architektury i Środowiska Starostwa Powiatowego w Kamiennej Górze, w odpowiedzi  na wniosek o udostępnienie
informacji publicznej informuje, że 30 sierpnia 2018 r. Inwestor: Gmina Lubawka- Zakład Gospodarki Miejskiej w Lubawce
zgłosił zamiar rozpoczęcia robót budowlanych polegających na  zmianie rodzaju nawierzchni alejek na terenie Cmentarza
Komunalnego przy ul. Cmentarnej w Lubawce – etap 1. Dnia 11 września 2018 r. inwestor wycofał przedmiotowe zgłoszenie.

 

 

Z poważaniem

………………………..

Naczelnik Wydziału Architektury i Środowiska

Starostwa Powiatowego w Kamiennej Górze

 

Jak można zrozumieć taką decyzję o złożeniu wniosku i później jego wycofaniu, gdy prace przy tym zadaniu zostają rozpoczęte ?

Otóż odmowa uzgodnienia konserwatorskiego skutkuje  automatyczną odmową wydania zgody na wykonanie tych prac.
To dlatego postanowiono wycofać wniosek, aby nie otrzymać decyzji starostwa zakazującej rozpoczęcia prac bez wcześniejszego uzgodnienia ich z konserwatorem zabytków, gdyż wtedy gmina musiała by się dostosować do zakazu
nie rozpoczynania prac.

To nie jest obejście prawa, jak to usiłuje przedstawić ta moim zdaniem rządząca klika, ale zwykłe złamanie prawa.
Teraz sprawą zajmą się odpowiednie instytucje i będziemy musieli płaci wysokie kary. Dodatkowo zalegalizowanie
tej jak by nie patrzył samowoli budowlanej będzie gminę kosztowało być może więcej niż wartość wykonanych prac,
lub co gorsza rozebranie tego wszystkiego i doprowadzenie do stanu poprzedniego.

A zawdzięczamy to wszystko burmistrz Kocembie, kierownikom Michno i Kordzińskiemu. Ta trójka może już śmiało pakować swoje manatki, bo dla takich ludzi nie będzie pobłażania i tolerowania, za doprowadzanie gminnego budżetu
do tak wysokich strat.


hk
05.10.18

=========================================================
CO SĄDZĄ MIESZKAŃCY LUBAWKI
O POCZYNANIACH BURMISTRZ KOCEMBY PO CZTERECH LATACH
JEJ RZĄDÓW W GMINIE ?????

Otrzymałem kolejny list od Czytelniczki, która podzieliła się swoją opinią, swoim zdaniem na temat pracy
burmistrz Kocemby, załączam go w całości, aby Czytelnicy mogli poznać zdanie innych ludzi o pracy burmistrz.

Nie będę pisał komentarza do tego listu, choć aż się prosi, aby potwierdzić to wszystko i dopisać znacznie więcej,
ale niech każdy się zastanowi nad tą opinią i być może napisze coś więcej ???? Czekam na dalsze komentarze.

 

hk
04.10.18

===========================================================
JAKĄ KARĘ NAŁOŻY BURMISTRZ KOCEMBA NA MINISTRA ROLNICTWA, ZA TO, ŻE NIE ZAMELDOWAŁ SIĘ PRZED NIĄ,
GDY GO ZAWEZWAŁA PRZED SWE

OBLICZE ?????

RAZEM Z KONCZAKOWĄ, CZYLI
SWĄ ZASTĘPCZYNIĄ ODEGRAŁY MOIM ZDANIEM PRZED ROLNIKAMI TEATR !!!

DLACZEGO ????

Na stronie internetowej urzędu w Lubawce można przeczytać jakie to działania podjęła burmistrz wraz
z zastępcą, aby zniwelować klęskę suszy w rolnictwie.

 

Praktycznie w gminie Lubawka susza rozpoczęła się już wiosną, po tym kiedy stopniał śnieg po zimie i nie została
dobrze nawodniona gleba, a matka natura poskąpiła nam deszczów, których dawniej nie brakowało. Tereny naszej
gminy są specyficzne, górski klimat, krótki okres wegetacyjny powoduje słabą opłacalność siewu zbóż, czy chociażby uprawy buraka cukrowego, ziemniaków, nie wspominając już o kukurydzy. W większości na terenie gminy dominują
łąki i pastwiska. Na większości pastwisk i łąk gleba jest marna i leży na skale więc nie ma zdolności magazynowania
wody w dolnych warstwach, jak ma to miejsce na nizinach.

 

Dlatego, gdy opady są rzadkie, lub jak w obecnym roku wystąpił praktycznie ich brak, to wysychająca gleba powoduje
mały przyrost traw, tak pożądanych w przypadku, gdy tereny nasze nastawione są głównie na hodowlę zwierząt.

 

Już na początku czerwca rolnicy zaczęli się skarżyć, że z pierwszego pokosu nie zebrali nawet połowy traw
w porównaniu do roku ubiegłego, a zboża z powodu suszy mają słabą wegetację.

 

Burmistrz Kocemba powołując swą zastępczynię motywowała to tym, że ona zna się na rolnictwie i będzie
pilotowała sprawy rolne. A ona w mojej ocenie  posiada wiedzę niewiele większą od burmistrz Kocemby, bo chyba
potrafi pokazać, gdzie roślina ma korzeń.

 

Tak więc obie „ekspertki w dziedzinie rolnictwa” zapomniały o jednym, jeżeli zaczyna się taka klęska suszy, to
należy oszacować jakie straty mogą ponieść rolnicy, aby później można było zrekompensować im choć w części
straty.

 

Dlaczego nie powołały takiej komisji i komisja nie spisywała protokołów o stratach w uprawach i obszaru utraconych
przez suszę łąk i pastwisk ????

 

Co teraz chcą pokazać wojewodzie i ministrowi, gdy nie posiadają takich protokołów ???? Jak teraz po zbiorach
i wykonanych orkach pokażą co wyschło i zmarniało ???

 

Czy rolnicy przez burmistrz Kocembe i jej zastępcę zostali zrobieni mówiąc kolokwialnie w przysłowiowe bambuko ??

 

Teraz udają siostry Teresy i tuż przed wyborami, chcą odgrywać komedię jak to one dbają o rolników ????

A prawda jest taka, że minister rolnictwa, już na początku lipca nawoływał do powołania komisji i szacowania strat wynikłych z powodu suszy. Nie tylko nawoływał, ale wręcz błagał o to !!!!!!

Oto słowa z wywiadu, którego udzielił wtedy minister:

Minister rolnictwa: "Proszę, błagam, apeluję o szacowanie strat"

To nie ja daję czas, to przyroda daje czas. Za chwilę zaczną się żniwa - mówi minister Jan Krzysztof Ardanowski odpowiadając na pytanie,
do kiedy samorządy mają termin na szacowanie strat. Miejscami w Polsce na polach pojawiły się już kombajny.

Jak szacować szkody, jeśli dla danej rośliny - w tym łąk i pastwisk - nie jest prowadzony monitoring suszy? Pod uwagę bierze się monitoring potwierdzający suszę w uprawach o analogicznych wymaganiach wodnych. W przypadku szacowania szkód w łąkach trzeba wziąć pod uwagę okres wystąpienia zjawiska oraz ilość pokosów i termin ich przeprowadzenia.

 

Niestety, docierają do nas takie bardzo poważne, niepokojące sygnały, że w bardzo wielu przypadkach samorządowcy wręcz bojkotują prace
tych komisji. Te protokoły nie są dostarczane w terminie do wojewodów. Rolnicy nie mają zatwierdzonych tych protokołów. A jeżeli nie mają zatwierdzonego protokołu, to niestety nie mogą ubiegać się o konkretną pomoc. Dlatego po raz kolejny proszę, żebyśmy w tym przypadku –
w przypadku rolników, którzy są lokalnymi mieszkańcami, żebyśmy plakietki partyjne schowali gdzieś głęboko w kieszeń.

 

DLACZEGO BURMISTRZ KOCEMBA NIE POSŁUCHAŁA MINISTRA I NIE POWOŁAŁA KOMISJI I NIE SPISYWANO PROTOKOŁÓW O STRATACH WYNIKŁYCH Z POWODU SUSZY ????????

 

Na mapach poniżej pokazano ile opadów było w okresie letnim i jak głęboko gleba jest w stanie zupełnie suchym.
Na obu mapach teren naszej gminy pokazano jako obszar o śladowych opadach, oraz, że gleba przesuszona jest do głębokości 60-70 cm, co powoduje degradacje struktury tych ziem.

Teraz wszystkie czynności pozbawione są możliwości udokumentowania tych strat i z czym jakakolwiek delegacja
z naszego terenu ma jechać ????

Jest jeszcze nadzieja po zgłaszaniu szkód do ARiMR, to o tym mówił także minister i można składać te wnioski do
końca października.

 

Minister miał zapewne na myśli Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 lipca 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań ARiMR. Proponuje się w nim dla rolników, którzy w bieżącym roku ponieśli straty
z tytułu suszy oraz powodzi (dotyczy zwłaszcza gospodarstw z południa Polski) trzy formy pomocy. Jedną z nich jest najbardziej oczekiwana przez rolników dotacja do hektara.
 

Z rozporządzenia wynika, iż ARiMR udzieli pomocy rolnikowi, w którego gospodarstwie rolnym szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2018 r. suszy lub powodzi, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, powstałe na powierzchni uprawy objęły co najmniej 30% danej uprawy. W praktyce oznaczałoby to, że rolnik otrzyma wsparcie przewidziane
w rozporządzeniu np. do uprawy pszenicy, jeśli w całym gospodarstwie w tej uprawie szkody objęły min. 30%. 

Jednocześnie przepisy wskazują, iż jeśli szkody oszacowane przez komisję wynoszą powyżej 30% średniej rocznej produkcji rolnej
w gospodarstwie rolnym albo średniej rocznej produkcji roślinnej, wtedy pomoc nie będzie zaliczana do de minimis. Jeśli natomiast straty będą na poziomie 30% i mniej, pomoc będzie udzielana z puli de minimis.
 

Ważne dla gospodarstw z produkcją zwierzęcą!

Warto zaznaczyć, iż rozporządzenie nie mówi jasno, iż w przypadku, gdy w gospodarstwie prowadzi się produkcje roślinną i zwierzęcą, to szkody powinny być odnoszone do produkcji rolnej w gospodarstwie czyli zwierzęcej i roślinnej łącznie. Rozporządzenie wskazuje albo tak
albo tak. Takie podejście, jeśli będzie stosowane w praktyce, będzie korzystne dla gospodarstw rolnych z produkcją zwierzęcą, która
to zawyża wartość produkcji. Warto więc, by rolnicy pilnowali, jak są wypełniane protokoły z szacowania strat. Chodzi o to, by uzupełniono tak dane, by można było oddzielić wartość produkcji roślinnej od zwierzęcej.
 

 

Mam nadzieję, że wkrótce coś dobrego się stanie z tymi odszkodowaniami, które umożliwią wykarmienie zwierząt, gdy
brak będzie siana czy kiszonki, a co przy informacji, że wysłodki zdrożały z 1 tysiąca do nawet 2,5 tysiąca budzić może grozę, że rolnicy mogą zdecydować się na wybicie stad z powodu braku możliwości ich wykarmienia.

 

Moim zdaniem burmistrz Kocembie nie zależy na losie rolników, a w miniony poniedziałek zrobiły sobie wiec wyborczy,
bo myślały, że rolnicy są ciemni i dadzą się wziąć na lep ich propagandy nawet, gdy propagandzistki są z partii, której
nazwy z obrzydzenia dziś nie wymienię.

 

Czekamy na odpowiedź burmistrz Kocemby i jej zastępcy.

 

Dlaczego nie została powołana komisja do szacowania strat wynikłych z suszy i dlaczego nie ma protokołów, które
pomogą rolnikom otrzymać odszkodowania z ubezpieczalni ?????

 

A tak na marginesie, to gdyby były w ratuszu istoty rozumne, to by wiedziały, że wpierw pyta się ministra, czy i kiedy miałby czas i ochotę przyjechać na takie spotkanie, a dopiero wtedy organizuje się je. A nie, że ministrowi stawia się warunki kiedy i przed kim ma się zjawić i stanąć na baczność. Tak nieuki dostały nauczkę.

 

Rolniku od takiej władzy nie oczekuj pomocy !!!!



hk
03.10.18

=======================================================
KOLEJNA SAMOWOLA BUDOWLANA W LUBAWCE ?????

GARAŻ NAMIOTOWY DLA RATRAKA BĘDZIE MUSIAŁ ZOSTAĆ
ROZEBRANY !!!!!

KTO ZA TO WSZYSTKO ZAPŁACI????

PANI ????
PAN ????

NIE, MY WSZYSCY !!!!

Burmistrz Kocemba wymogła na radnych przyznanie jej kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych na zakup namiotu
pod którym chciano schować rdzewiejący, nieużywany, bezrobotny  ratrak.

Jego zakup był kolejna chybioną inwestycją, ponieważ bez naśnieżania stoku, czy skoczni jest on w zasadzie
bezużyteczny, setki tysięcy wyrzucono w nieużywany ratrak.

Wymyślony zakup namiotu był kolejnym wydatkiem bez uzasadnienia. Wystąpiono o pozwolenie na jego
postawienie i otrzymano takie warunkowo na okres 180 dni. Czas zezwolenia upłynął w miesiącu maju, ale
w ratuszu nie było mądrego, aby wystąpić do starostwa o zgodę na jego dalsze użytkowanie.

Czy to arogancja, bezczelność, ciemniactwo, głupota, impertynencja, niedouczenie, pycha, czy po prostu zwykłe
prostactwo, ale jak by tego nie nazwał, to po prostu złamano prawo.

Od maja tego roku burmistrz Kocemba zignorowała obowiązujące prawo i nie uregulowała praw do dalszego
użytkowania tego magazyno-namiotu.

Ponieważ upłynęło już cztery miesiące od upływu zgody na jego użytkowanie, starostwo kamiennogórskie musiało
zgodnie z prawem przystąpić do procedury wyjaśnienia zaistniałej samowoli budowlanej.

Na dzień dzisiejszy czyli na 2 października 2018 roku zarządzono wizję lokalną na terenie gdzie stoi ten namiot.
O tym fakcie została powiadomiona burmistrz Kocemba oraz dyrektor MGOK, aby na miejscu wyjaśnić całą tą
sytuację, dlaczego doszło do samowoli budowlanej.

O godzinie 11 przedstawicielki starosty na próżno oczekiwały na przybycie powiadomionej burmistrz
i dyrektora. Nie wiem jak można nazwać takie postępowanie, czy to jest zwykła nieprzyzwoitość, nieuprzejmość
czy może po prostu zwykły brak kultury, brak szacunku dla przybyłych na wizję lokalną pracownic starostwa.

Taki nietakt i ubóstwo duchowe może teraz skutkować  kosztownymi konsekwencjami. Przedstawicielki starostwa sporządziły dokumentację fotograficzną terenu i obecnie należy spodziewać decyzji o nakazie rozebrania tego
namiotu i to w trybie natychmiastowym.

Czy warto było ignorować przeprowadzaną kontrolę? Teraz to będzie kosztowało gminę dość duże pieniądze
i ponownie wystawienie ratraka na niszczące go czynniki atmosferyczne.

Jak długo mamy jeszcze cierpieć z powodu takiego postepowania burmistrz Kocemby i podległych jej kierowników
i dyrektorów, którym niedawno podniosła pensje nawet do 9 tysięcy miesięcznie.

Oto jaki porządek panuje na terenie podległym dyrektorowi MGOK:

Jeden pożar spowodował spalenie się nagromadzonego opału i drzewa, a z kolei bałagan wokół budynku
gospodarczego może grozić kolejnym pożarem.